niedziela, 28 lipca 2013

Rozdział 5 !!!

Gdy rano wstałam Justin jeszcze spał więc postanowiłam wziąć kąpiel, która zawsze mnie relaksuje i uwalnia od problemów. Weszłam do łazienki odkręciłam wodę pod prysznicem i weszłam, po chwili poczułam jak ktoś całuje mnie po szyi.
- Justin ? Co ty tutaj robisz ? - powiedziałam zaskoczona.
- Biorę prysznic - powiedział z uśmiechem.
- Nie mogłeś poczekać aż wyjdę ? 
- A co ? Nie cieszysz się, że jestem z tobą - mówiąc to chciał wyjść lecz złapałam go za rękę i przyciągnęłam.
- No pewnie, że chce - powiedział i zaczęłam go namiętnie całować.
On uniósł mnie więc oplotłam moje nogi wokół niego. On pieścił moje piersi i całował a po chwili wszedł we mnie powoli. Po chwili oboje doszliśmy w tym samym momencie.
- Dziękuję, że jesteś przy mnie - powiedział i pocałował w usta.
- Już zawsze będę 
Założyłam czarną miniówkę, żółte szpilki i kopertówkę natomiast Justin żółte supry, czarne spodnie od chachi i żółtą koszule. Gdy wyszliśmy ze swoich garderób zaczęliśmy się śmiać.
- Widzisz misiu nawet mamy takie same myślenie w modzie - powiedział przez śmiech.
- Gdzie jedziemy Justin ? 
- Niespodzianka
- Wiesz, że nie lubię niespodzianek - powiedziałam jak 5 letnia dziewczynka.
Po 30 minutach byliśmy przed jakąś restauracją, weszliśmy i kelnerka zaprowadziła nas na sale gdzie nikogo nie było tylko świece, stolik i dwa krzesła. 
- Justin to pewnie dużo kosztowało wiesz, że nie musiałeś
- Ty jesteś tego warta - powiedział muskając moje usta.
Po udanym obiedzie wróciliśmy do domu.
- To co robimy ? - zapytałam 
- Może kino ?
- No ok tylko się przebiorę w jakieś luźniejsze ubrania - powiedziałam i pobiegłam do garderoby.
Założyłam jeansowe rurki, czarne vansy i czarną bluzkę w sporym dekoltem, wyszłam z garderoby i zbiegłam na dół.
- Wow kochanie !
- Coś nie tak ? - zapytałam z lekkim fochem.
- Wszystko ok tylko ten dekolt
- Jak chcesz mogę zmienić bluzkę
- Nie ! ta jest świetne tylko pamiętaj, ż jesteś MOJA - powiedział dosyć poważnie jak na niego.
- No dobrze a ty pamiętaj, że jest tylko MÓJ - powiedziałam po czym podeszłam i pocałował go w usta.
Po chwili byliśmy już w kinie.
- To na co idziemy ?
- Może jakaś komedia ? - powiedziałam z nadzieja ponieważ Justin lubił horrory a właśnie był nowy Obecność.
- Ja mam lepszy pomysł może Obecość ?
- No ok - skąd ja wiedziałam, że to powie ?
Kupiliśmy popcorn i cole po czym weszliśmy na sale. 
- Justin czemu jesteśmy tylko my ? 
- Powiedziałem, że chcemy trochę prywatności więc... 
- Justin ! Doceniam to co dla mnie robisz lecz nie możesz wydawać tyle pieniędzy.
Nie odpowiedział mi tylko mnie pocałował. To był najgorszy film jaki widziałam prawie cały czas siedziałam wtulona w Justina, pewnie dlatego chciał horror. Po filmie pojechaliśmy do domu, przypomniało mi się, że przecież za dwa dni lecimy na Hawaje. Umyłam się przebrałam w piżamę i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
Następnego dnia rano obudził mnie krzyk Justina...

1 komentarz: