czwartek, 25 lipca 2013

Rozdział 2 !!

Po chwili odepchnęłam go i powiedziałam,że to za szybko jak dla mnie.
-Ok.Rozumiem lecz mam nadzieje, że nie żałujesz - powiedział uśmiechając się do mnie.
-Nie- odpowiedziałam pewnie.
Zaczęło się robić późno więc podziękowałam Justinowi i wsiedliśmy do samochodu. Po około 30 minutowej jeździe byłam już w domu pocałowałam go w policzek i wbiegłam na górę do swojego pokoju.Postanowiłam spojrzeć co tam u naszych nowych sąsiadów gdy odsłoniłam rolety zauważyłam, że do domu wchodzi chłopak podobny do Justina. W pokoju, w którym okno znajdowało się na przeciwko mojego zauważyłam, że zapala się światło i ktoś wszedł. To był Justin, uśmiech pojawił się na mojej twarzy na sam jego widok. Czy ja jestem w nim zakochana ?
-NIE!!- krzyknęłam głośno aż chłopak z domu obok się spojrzał bo miałam uchylone okno i on też. W jego oknie pojawiła się kartka z napisem "Cześć nie wiedział, że tu mieszkasz, podasz mi swój numer telefonu? Wzięłam szybko kartkę długopis i napisałam "też nie wiedziałam, że tu mieszkasz haha mój numer to: 113456987".Nagle zadzwonił mój telefon i zapisałam go: Justin <3
-Po co to serduszko ? - powiedziałam sama do siebie.
Założyłam piżamę i nawet nie wiem kiedy zasnęłam następnego dnia rano zauważyłam, że mam jednego smsa nie odebranego od Justin <3 o treści " o której będziesz gotowa ? ". Nie wiedząc o co mu chodzi napisałam " za 30 min ". Założyłam rurki jeansowe, pomarańczowa bluzkę na ramiączka i pomarańczowe vansy. Gdy wychodziłam z domu zauważyłam obcy samochód, w którym ktoś siedział nagle otworzyła się szyba i zobaczyłam Justina.
-Może cię podwieźć ? - zapytał z uśmiechem na twarzy.
-Nie dzięki - nie mogę mu pozwolić się omotać.
-No proszę - powiedział to tak słodko, że bym go zjadła.
-No dobrze - powiedziałam przeciągając i wsiadłam.
Gdy byliśmy w szkole każde z nas poszło w swoją stronę. Kiedy szłam na pierwszą lekcję spotkałam Miley i powiedziałam jej - cześć - nawet nie odpowiedziała nie wiem co ją ugryzło.Po szkole podeszłam do przyjaciółki i zapytałam o co jej chodzi.
Jeżeli już tak bardzo chcesz wozić się wypasionymi furami z nowym chłopakiem to mogła byś mnie poinformować a nie stałam jak debil przed twoim domem i wydzwaniając- krzyknęła i pobiegła w stronę swojego domu.
Po policzkach spłynęło mi kilka łez a Justin podszedł do mnie i przytulił ocierając łzy.
-Czemu ona tak zareagowała- zapytał z ciekawością
-Bo cie nie lubi
-Ale ona nawet mnie nie zna- posmutniał
-Uważa, że traktujesz dziewczyny jak zabawki, pierdolisz je i zostawiasz a nawet zabijesz a gdy nie było cię w szkole to byłeś w więzieniu- powiedziałam z łzami w oczach.
-Wierzysz jej ?
-Nie wiem komu mam wierzyć niby jest moją przyjaciółka lecz to ty mnie pocieszasz i nie uważam żebyś był kimś złym
-Udowodnić ci jak bardzo twoja przyjaciółka się myli ?- powiedział troche zdenerwowany ?
-Niby jak ? - zapytałam z ciekawością.
-Chodź ze mną- pociągnął mnie za rękę do swojego samochodu.
Pojechaliśmy w jakieś opuszczone miejsce przy lesie Justin zaparkował odwrócił się do mnie
-Prawda jest taka że...- powiedział niepewnie.
_________________________________________________________________________________No to jest i rozdział 2 proszę zostawiajcie komentarze bo to jest dla mnie znak, że ktoś to czyta :D
Jaka jest prawda o Justinie ? Kim jest Miley ? to już w 3 rozdziale, który będzie dzisiaj lub jutro :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz